Norma Audio HS-IPA1
Wzmacniacz zintegrowany Norma Audio HS-IPA1.
Dostępność: Na zamówienie 0 szt.
Cena: 12490.00
Do bezpłatnej dostawy brakuje -,--
Suma 0,00 zł
Cena uwzględnia rabaty
Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Prywatności w celu realizacji usług. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Symbol:
Wzmacniacz zintegrowany Norma Audio HS-IPA1.
Dostępność: Na zamówienie 0 szt.
Cena: 12490.00
Norma Audio HS-IPA1 - wzmacniacz zintegrowany w konstrukcji modułowej

"Dźwięk Normy jest bardzo głęboki i znakomicie zrównoważony. Rzeczywiście jest tak, że w porównaniu z dużą częścią innych wzmacniaczy – może poza testowanym ostatnio Consonance Reference 150 MkII – jego dźwięk wyda się w pierwszym momencie ciepły. Po wysłuchaniu kilku płyt ockniemy się jednak, bo okaże się, że jest tu także mocna, otwarta góra, a więc blachy perkusji są mocne, a jak trzeba, to nawet dobitne, oraz że mamy mnóstwo detali.
Posłuchajcie otwierającego płytę Jazz in the Pawnshop, w finalnej reedycji First Impression Music, utworu Limehouse Blues, a otworzycie oczy ze zdumienia, bo przecież „ciepły” wzmacniacz tak nie gra, nie pokazuje tak dokładnie, tak właściwie i naturalnie perkusji. Odpalmy All Or Nothing At All z płyty Ballads Johna Coltrane’a, najlepiej na płycie Platinum SHM-CD, a zdziwimy się, jak dobrze za te pieniądze można pokazać blisko nagrane, momentami przesterowane blachy.
A będąc przy przesterowaniach dodajmy zaraz, że to wzmacniacz, który traktuje materiał muzyczny i pozamuzyczny, czyli to, co jako całość nazywamy „przekazem”, w naprawdę dojrzały, wysmakowany sposób. Przesterowania analogowe, tj. powstałe na etapie rejestracji lub masteringu materiału w torze analogowym, są często przez cyfrowe źródła utwardzane, chropawe, pokazywane jako wyjątkowy brud. Systemy PCM rzadko kiedy sobie z nimi radzą. Norma pokazuje tego typu rzeczy tak, jak to słychać na analogowej taśmie-master lub na płytach SACD. To znaczy dostajemy informacje o tego typu zdarzeniu („kolorycie”), ale jest ono częścią przekazu, nie jego zaburzeniem." - highfidelity.pl
Recenzja:
DAC1
Przetwornik cyfrowo-analogowy, opcjonalna karta, którą można dołożyć do wzmacniacza Normy, ma balans tonalny ustawiony nieco wyżej niż sam wzmacniacz. To również otwarty dźwięk o dobrej dynamice i ładnej barwie. Chodzi w nim o pokazanie detali w przyjemny sposób, w oddanie nastroju nagrania, o utrzymanie wszystkiego pod kontrolą. To bardzo przyjemny przekaz. Co ciekawe, scena dźwiękowa jest tu szeroka, a pierwszy plan nie jest tak blisko nas, jak przy użyciu zewnętrznego odtwarzacza CD lub odtwarzacza plików. Dla przykładu, dźwięk Lumïna T1 był znacznie cieplejszy i bardziej aksamitny. Z kolei DAC w Normie był szybszy i bardziej otwarty. To fajny DAC, bez wybujałych ambicji dotyczących rozdzielczości i różnicowania. Oferuje płynny, otwarty, bardzo przyjemny przekaz, który sprawdzi się z dowolnym rodzajem muzyki i dowolnym źródłem.
HEAD
Wyjście słuchawkowe traktowałbym jako dodatek uzupełniający. Jeśli często korzystamy ze słuchawek i to dla nas istotny sposób słuchania muzyki, to wiedzmy, że opcja „Head” nie zastąpi dedykowanego, zewnętrznego wzmacniacza słuchawkowego. Jeśli jednak jest to dla nas coś dodatkowego, to nawet z dobrymi słuchawkami otrzymamy satysfakcjonujący dźwięk. Jego balans tonalny ustawiony jest wyżej niż przy graniu z kolumnami, warto więc sprawdzić, które konkretne modele słuchawek zagrają z nim najlepiej. Zacząłbym od tych o cieplejszym niż zazwyczaj dźwięku. Rozdzielczość jest OK.

| Impedancja wejściowa: | 10 kΩ |
| Czułość wejściowa: | 480 mV dla 75 W/8 Ω |
| Wzmocnienie: | 34 dB |
| Pasmo przenoszenia: | 0-800 kHz (siła głosu na max) |
| Moc wyjściowa: | 75 W/8 Ω | 150 W/4 Ω |
| Wymiary (S x W x G): | 215 x 126 x 350 mm |
| Waga | 10 kg |